Stanowisko Arena Gdańsk Operator w sprawie artykułu „Arena blamażu - dopłacają mieszczanie...”

10.11.2020
W nawiązaniu do artykułu opublikowanego na łamach portalu wybrzeże24.pl 5 listopada br., jesteśmy zmuszeni zająć stanowisko, które pozwoli przedstawić pełen obraz sytuacji. Nie znamy źródeł z jakich korzystało wybrzeze24.pl, ale zawierają one szereg informacji wymagających wyjaśnienia. Argumenty te nie były również konfrontowane z przedstawicielami operatora stadionu przed publikacją artykułu na wybrzeze24.pl.

Arena Gdańsk Operator jest spółką prywatną, a nie jak podaje autor - gminną. Strata w wysokości 19 milionów złotych, o której pisze wybrzeze24.pl, jest stratą skumulowaną z 9 lat działalności obiektu i w dużej mierze powstała w pierwszych latach funkcjonowania obiektu. Strata w roku 2019 wyniosła ok. 600 tysięcy złotych. Co więcej, przez ostatnie lata przychody stadionu ze sprzedaży systematycznie rosły. W zeszłym roku stadion cieszył się też większą frekwencją niż w latach ubiegłych (łącznie 700 tysięcy osób na różnego rodzaju wydarzeniach).

W ciągu ostatnich pięciu lat na stadionie odbyło się kilkaset różnych wydarzeń, w tym międzynarodowe. W roku 2020 stadion w Gdańsku miał być miejscem jednego z największych piłkarskich wydarzeń na świecie – Finału Ligi Europy oraz wyprzedanego w jeden dzień koncertu Dawida Podsiadło. Ze względu na pandemię Covid-19, wydarzenia te zostały przełożone na inny termin. Autorzy artykułu wybrzeze24.pl prawdopodobnie nie znają dobrze oferty stadionu, skoro koncert znanego w całej Polsce artysty – Dawida Podsiadło – nazywają w tekście „koncertem Zagrobelnego”.

Nieprawdą jest również, że Lechia Gdańsk nie ma prawa do sprzedaży lóż, ale musi płacić operatorowi za ich obsługę, ochronę i catering. Lechia Gdańsk ponosi koszty wyłącznie za obszary, z których czerpie pożytki w Strefie Silver i Gold.

Nieprawdą jest również, jak podaje wybrzeze24.pl, że Arena Gdańsk Operator na wynagrodzenia ok. 21 pracowników przeznacza rocznie ok. 2 mln złotych. Kwota ta obejmuje nie tylko umowy o pracę, ale również wynagrodzenie Zarządu, Rady Nadzorczej i osób zatrudnionych na zlecenia, np. przewodników i pracowników fizycznych. Wynagrodzenia Rady Nadzorczej, na skutek uchwały wspólników spółki, są regulowane tak jak w ustawie z dnia 9 czerwca 2016r. o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami (Dz. U. z 2016 r. poz. 1202 z późń. zm.), tym samym nie są wygórowane, jak sugerują autorzy artykułu.

W artykule poruszany jest także temat wymiany murawy na stadionie i jej ceny, która jest objęta tajemnicą handlową. Kluczowe jest jednak to, że ostatni taki proces został zrealizowany na koszt wykonawcy, czyli firmy Trawnik Producent, ponieważ murawa nie spełniła wymogów operatora, PZPN i UEFA. Wymiana ta w żaden sposób nie obciążyła więc budżetu stadionu.

Nieprawdą jest również, że wielkość stadionu jest bezzasadna. Obiekt ten powstał na podstawie szczegółowych wytycznych UEFA dotyczących miejsc organizacji ćwierćfinałów EURO 2012. Spełnienie tych zasad, uwzględniających także pojemność stadionu, było warunkiem współpracy z UEFA, nie tylko przy EURO 2012, ale również przy innych dużych wydarzeniach, jak wspomniany Finał Ligi Europy. Międzynarodowe mecze na tak dużą skalę wiążą się z przyjazdem do Gdańska tysięcy turystów, którzy zasilają budżet miasta i lokalnych przedsiębiorców.

Z przykrością stwierdzamy, że artykuł na stronie wybrzeze24.pl jest napisany tendencyjnie i łamie wszelkie zasady rzetelności dziennikarskiej. Jego autorzy nie skonsultowali z operatorem stadionu danych, które dotyczą obiektu, nie dali nam możliwości wypowiedzenia się w tej sprawie przed publikacją. Uwzględnili zdanie wyłącznie krytyków spółki. Do operatora wpłynęło tylko pytanie dotyczące kwestii przedłużenia umowy z Energą, przy czym odpowiedź nie została wykorzystana. W naszej opinii artykuł na wybrzeze24.pl jest działaniem na szkodę nie tylko obiektu, ale i całego Gdańska oraz jego mieszkańców.